niedziela, 25 lutego 2018

ogrodowa wróżka – krzewuszka

Krzewuszka cudowna - żywopłot

Nie na darmo nosi przydomek „cudowna”. Weigela florida, pięknie w naszym kraju nazwana krzewuszką (drżyjcie obcokrajowcy uczący się polskiego), niczym kwietna wróżka trzepoce delikatnymi skrzydłami przysiadając na chwilę w naszych ogrodach w ciepłe czerwcowe i lipcowe dni. Karminowe i różowe trąbki, nasycone i pastelowe, wreszcie białe oraz pełna paleta kolorów i wzorów liści czynią z niej istotę, która nie da się łatwo zaszufladkować. Krzewuszki o liściach zielonych, żółtych, biało obrzeżonych, pstrych, wreszcie całkowicie szalonych z różowym rumieńcem w odmianie Monet idealnie trafią w najbardziej wybredne gusta.

Krzewuszki cudowne (Weigela florida)

W czasie kwitnienia weigela tworzy niezwykły akcent w ogrodzie – śmiem twierdzić, że potrafi przyćmić takie osobistości jak Jego Wysokość Jaśmin… Łukowato przewieszające się, bogato obsypane kwieciem pędy niczym czarodziejskie różdżki wnoszą magię i baśniowy klimat, czar i romantyzm, mają w sobie coś lirycznego i poetyckiego. Krzewuszki z naszej szkółki, niczym mityczne Gracje, dodadzą Twemu ogrodowi nastrojowości i powabu. Wyczarowaliśmy je wspólnie z naturą w różnych kolorach i rozmiarach – od wysokich, zapewniających intymność po delikatne maleństwa w sam raz na rabaty przy tarasie czy wejściu. Zapraszamy po odrobinę magii!

Weigela florida


CENNIK 2018

wtorek, 13 lutego 2018

forsycjowy Yellow Power!

Energii! Czego nam brakuje, gdy niekończąca się zima uporczywie trzyma się naszych ogrodów, pól, siedzi na naszych ramionach i ani myśli odejść..? Energii! Czego próbujemy sobie dostarczyć desperacko parząc trzecią kawę, pijąc wynalazki z guaraną, spiruliną czy innym cudownym środkiem..? Energii! Czego pragniemy, chcąc wznieść się ponad kłębiastą szarość rozpostartą nad głowami..? Słońca! Energetyczny żółty kolor to namiastka słonecznego blasku, dlatego tak chętnie witamy w ogródkach, na balkonach i tarasach szalone żółte bratki, uśmiechamy się bezwiednie do żonkili w centrach handlowych i tych wyciągających swe smukłe szyje w kierunku słońca na rabatach. Kolor żółty w ogrodzie jest zawsze mile widziany – emanuje z niego optymizm, radość i blask. Gdy myślisz o nim, zamykając oczy, widzisz promienie słońca, czujesz ciepły powiew, chce Ci się odetchnąć głęboko i pobiec. Szczególnie wiosną, gdy szarość i brązy nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, kolor ten ma moc. I krzew, który tę moc wprowadzi do ogrodu, jest równie mocny, co delikatny i subtelny w swej urodzie. Forsycja nie jest kapryśną panna, która narzeka a to na nieodpowiednie podłoże, a to na brak drenażu, a za brak nawożenia „odwdzięczy” się brakiem kwiatów. O, nie! Wszelkie złośliwości są obce tej pięknej wiosennej, nieustraszonej wojowniczce, która już w marcu – kwietniu potrafi obsypać się kwieciem.
Widoczny z daleka złocisty akcent, skrzący się słonecznym blaskiem nawet w pochmurne dni żywopłot, karłowa odmiana na rabacie przed wejściem skutecznie doenergetyzują Twój ogród niczym roślinny Yellow Bull Power Flower! Jako ciekawostkę dodajmy, że zarówno kwiaty, jak i kora oraz owoce forsycji wykorzystywane są w ziołolecznictwie oraz kosmetyce.

Zapraszamy do obejrzenia na miejscu pięknych egzemplarzy krzewu, które w naszych troskliwych rękach dorosły właśnie do przeprowadzki do Twojego ogrodu. Podpowiemy, jak sprawić jej przyjemność i jak o nią dbać, gdyż pomimo, że nie jest wymagająca, za troskę odwdzięczy się po stokroć. Krzewy Forsycji w kilku odmianach – karłowe, o ozdobnych liściach, o liściach złoto- zielonych, klasyczne czekają na Państwa.

poniedziałek, 12 lutego 2018

byle do wiosny

Spójrz głębiej w przyrodę, a wtedy wszystko zrozumiesz lepiej.
Albert Einstein


Gdy wokół królują szarości i bure smutki, gdy czerń i biel trzymają się mocno, a widok z okna przypomina starą fotografię czujemy tęsknotę… Wszechobecne szarości w nieskończonej liczbie odcieni spowiły niebo i przykryły ziemię, a także – o, zgrozo! – opanowały większość ludzi. Gdzie nie spojrzeć przemykają szare cienie, ledwo widoczne kontury, zarysy ludzkich postaci rozmawiają ze sobą, podążają gdzieś, płyną… Gdzie podział się kolor?!
Połknęła go zima. Uwięziła, spętała, przygwoździła do ziemi marchewką zabraną podstępnie
bałwankowi.


Aczkolwiek ogrodnicy lubią tę porę i czekają na zimę jako na okres odpoczynku dla roślin i swoich
spracowanych rąk, pod koniec lutego zaczynają już się niepokoić. Zaczyna boleć siedzenie w miejscu, a wyglądanie przez okno staje się udręką. Nasze myśli nieustannie krążą wokół spraw związanych z ogrodem, łapiemy się na tym, że oglądamy roślinne aranżacje i wertujemy oferty szkółek. Proszę Państwa – to znak, że zbliża się Ona. Królowa żółtych ranników, władczyni maleńkich przebiśniegów i dzielnych ciemierników, forsycjowa pani z naręczem tulipanów w dłoniach. Wiosna!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...